Echa po Tianjin - reakcje mediów
dodano: 2010-10-15
Między 4 a 9 października 2010 w Tianjin, w Chinach odbyła się ostatnia sesja negocjacyjna przed szczytem klimatycznym w Cancun (COP 16). Sesja negocjacyjna w Tianjin był ostatnim momentem, aby zająć się takimi kluczowymi kwestiami, jak LULUCF oraz długoterminowa pomoc finansowa dla krajów rozwijających się.
Ich wyjaśnienie i znalezienie dla nich skutecznych rozwiązania jest niezbędne do osiągnięcia prawdziwego postępu w negocjacjach, a także ochronienia Cancun przed powtórzeniem sytuacji porozumienia kopenhaskiego, które okazało się polityczną porażką.
Reakcje w zagranicznych (polskie media nie poświęciły wydarzeniu, mówiąc delikatnie, zbyt wiele uwagi) mediach były do siebie zbliżone. Tematem komentarzy była przede wszystkim ocena przebiegu sesji i jej rezultaty. Media poruszyły również sprawę sporu między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
Jonathan Watts w „Guardianie” przywołuje słowa sekretarz wykonawczej UNFCC, Christiany Figueres, która oceniła sesję negocjacyjną w Tianjin jako bardziej konstruktywną od kopenhaskiej. W opinii Figueres porozumienie klimatyczne jest coraz bliżej. Nie zmienia tego nawet postępujący spór między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Podobne zdanie do Figueres ma część negocjatorów, którzy zauważają widoczny postęp w rozmowach, m.in. w takich kwestiach jak możliwość transferu pieniędzy oraz technologii z krajów rozwiniętych do krajów rozwijających się.
Innym dowodem na osiągnięcie kolejnego stopnia zaawansanowania negocjacji jest zgoda wszystkich stron na zachowanie celów redukcyjnych w postaci zaakceptowanej podczas szczytu w Kopenhadze. Aby to zrobić, Europa i kilka innych stron protokołu z Kioto zadeklarowały, że są gotowe zgodzić się – pod pewnymi warunkami – na kolejny okres po zakończeniu pierwszej kadencji traktatu w 2012 roku. Większość krajów rozwijających się także wyraziło gotowość do sformalizowania swoich działań w oddzielnym dokumencie.
Wiele mediów m.in. agencje prasowe Reuteurs, Bloomberg, radio BBC w swoich relacjach skupiają się na sporze między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Kraje te nawzajem oskarżają się za niewypełnienie zobowiązań w zakresie ograniczania emisji. Z kolei ogólnoindyjska gazeta The Hindu zwraca uwagę na ciszę ze strony indyjskiej delegacji. Delegacja przez większość czasu nie zabierała głosu, zostawiając wiele niepewności co do stanowiska Indii m.in. na temat finansowania walki z klimatem – kwestii, która zdominowała chińską odsłonę negocjacji.
Po zeszłorocznej porażce szczytu klimatycznego w Kopenhadze negocjacje w Tianjin są jak świeży podmuch dający nadzieję na szczęśliwe zakończenie. W opinii Julie-Anne Richards z Climate Action Network już dawno „nie widzieliśmy tak pozytywnego ducha negocjacji. W porównaniu do tego, gdzie byliśmy przed sesją w Tianjin, to prawdziwy krok naprzód”.
Reakcje w zagranicznych (polskie media nie poświęciły wydarzeniu, mówiąc delikatnie, zbyt wiele uwagi) mediach były do siebie zbliżone. Tematem komentarzy była przede wszystkim ocena przebiegu sesji i jej rezultaty. Media poruszyły również sprawę sporu między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
Jonathan Watts w „Guardianie” przywołuje słowa sekretarz wykonawczej UNFCC, Christiany Figueres, która oceniła sesję negocjacyjną w Tianjin jako bardziej konstruktywną od kopenhaskiej. W opinii Figueres porozumienie klimatyczne jest coraz bliżej. Nie zmienia tego nawet postępujący spór między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Podobne zdanie do Figueres ma część negocjatorów, którzy zauważają widoczny postęp w rozmowach, m.in. w takich kwestiach jak możliwość transferu pieniędzy oraz technologii z krajów rozwiniętych do krajów rozwijających się.
Innym dowodem na osiągnięcie kolejnego stopnia zaawansanowania negocjacji jest zgoda wszystkich stron na zachowanie celów redukcyjnych w postaci zaakceptowanej podczas szczytu w Kopenhadze. Aby to zrobić, Europa i kilka innych stron protokołu z Kioto zadeklarowały, że są gotowe zgodzić się – pod pewnymi warunkami – na kolejny okres po zakończeniu pierwszej kadencji traktatu w 2012 roku. Większość krajów rozwijających się także wyraziło gotowość do sformalizowania swoich działań w oddzielnym dokumencie.
Wiele mediów m.in. agencje prasowe Reuteurs, Bloomberg, radio BBC w swoich relacjach skupiają się na sporze między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Kraje te nawzajem oskarżają się za niewypełnienie zobowiązań w zakresie ograniczania emisji. Z kolei ogólnoindyjska gazeta The Hindu zwraca uwagę na ciszę ze strony indyjskiej delegacji. Delegacja przez większość czasu nie zabierała głosu, zostawiając wiele niepewności co do stanowiska Indii m.in. na temat finansowania walki z klimatem – kwestii, która zdominowała chińską odsłonę negocjacji.
Po zeszłorocznej porażce szczytu klimatycznego w Kopenhadze negocjacje w Tianjin są jak świeży podmuch dający nadzieję na szczęśliwe zakończenie. W opinii Julie-Anne Richards z Climate Action Network już dawno „nie widzieliśmy tak pozytywnego ducha negocjacji. W porównaniu do tego, gdzie byliśmy przed sesją w Tianjin, to prawdziwy krok naprzód”.
Tegoroczny szczyt klimatyczny (COP16) odbędzie się w Cancun (Meksyk)
między 29 listopada a 10 grudniem.
między 29 listopada a 10 grudniem.
« powrót

















